ciepło, cieplej, upalnie...

Franio znów zaskakuje.. coraz mniej chce spać i najprawdopodobniej budzi się z myślą "jak ja sie wyspałem to ty mamo napewno tez.." a mama chodzi nieprzytomna wstając z dnia na dzień coraz wcześniej :P Jakiś czas temu Franio miał mały wypadek. Bawiąc się z tatą niefortunnie upadli i tatuś całym ciężarem swojego ciała upadł na jego małą nóżkę. Od kilku dni nie staje na tą nóżkę całą stopą, nie chce chodzić. Byliśmy u ortopedy, robiliśmy prześwietlenie i ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu nic mu nie jest. Okazało się że takie małe szkraby bardzo szybko się uczą i uświadomił sobie tamtego dnia, że jak będzie chodził na paluszkach to nie będzie go nic bolało i mimo że go już nie boli to stawia ją jak wcześniej chyba "wrazie czego". Wszystko powinno wrócić do normy w ciagu 2 tygodni.. W Gdańsku upały upały i jeszcze raz upały.. nie dowytrzymania. Mieliśmy już miskę na balkonie, kąpaliśmy się w basenie na działce a jutro plaża. Jutro jest również dzień ojca. Zabieramy tatusia z tej okazji do restauracji :) Mam nadzieje ze wszyscy będziemy zadowoleni z tego pomysłu w 100%.






 opanowaliśmy wspinanie.. Franek wejdzie na łóżko, fotel, niskie pudełka.. Coraz bardziej trzeba mieć oczy dookoła głowy...

ps." zapomniałem się pochwalić.. swoim nowym jeździkiem nauczyłem się już jeździć do przodu, do tyłu i czasem uda mi się skręcić a mam go dopiero 3 dzień :) " z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc 13 miesięczne dziecko które jeszcze niedawno było niemowlakiem zaskakuje coraz bardziej




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger