kilka pierwszych razów...

Ostatnimi czasy "zaliczyliśmy" kilka naszych pierwszych razów :) Wszystko za chwilke stanie się jasne..

26 maja pierwszy raz poszliśmy na ogromny plac zabaw, w którym były kulki.. zabawa była niesamowita.. Uśmiech nie znikał z buźki Franka. pół godzinki zleciało w mgnieniu oka. Polecamy serdecznie plac zabaw Lider w Gdańsku Chełmie. Naprawde każde dziecko powinno tam iść. Jestem pewna, że również rodzice mogą się tam świetnie bawić. Chyba trzeba częściej się wybierać w takie kolorowe miejsca:)

 Tego dnia byliśmy również na komuni u kuzynki Natalki. Franio gdyby mógł cały czas jadłby te wszystkie pyszności które pojawiały się na stole a mamusia nie nadążała ze swoim jedzeniem. Jak tu sie dziwić że waga Frania i mamy różni się tak diametralnie? Pół żartem pół serio niedługo synek dogoni mamusie:P





 a tu przytulasek z okazji dnia mamy :



02.06.2013 - pierwszy raz na plaży

Zdziwienie Frania podczas obserwacji tej "wielkiej piaskownicy" jest niemalże nie do opisania. Maluch był wymęczony, w momencie wejścia na plażę była pora drzemki ale ani mu się śniło przymknąć oczy. Szum morza ogrom piasku, dookoła tyle ludzi więc jak można iść spać? Raczkowanie nie sprawiało mu żadnego kłopotu, wariował aż miło było patrzeć a i obiad na świeżym powietrzu smakował lepiej :)

muszeleczke?

 z mamusią :)


09.06.2013 pierwsza kąpiel w basenie na działeczce:)

Zabawa była równie udana. Uśmiech pełną buzią. Mamusia z tatusiem przekonali się, że zakup basenu był zakupem idealnym :)
Tego dnia wybiła nam się też dolna dwójeczka.. uff wkońcu..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger