Frankowóz

Długo w koncie stał duży karton od fotelika Tako który dostaliśmy w prezencie. Zastanawialiśmy się czy go wyrzucić czy zrobić coś kreatywnego. Powstał Frankowóz. Ciężko robić cokolwiek przy naszym kochanym maluchu. Wykorzystaliśmy chwilę gdy spał. Trzeba było użyć farb, kleju na gorąco który jest dość niebezpieczny dla brzdąca który wszystko chce złapać w swoje małe łapki i nożyczek za którymi płacze wniebogłosy .





Jego wielkie oczy, uśmiech od ucha do ucha po zobaczeniu nowego auta była niesamowita. Czasem warto poświęcić swój cenny czas i zamiast odpoczywać zrobić coś kreatywnego dla dziecka. Mojemu znudziły się wszystkie zabawki więc kombinujemy, wymyślamy :) Efekty są jakie są ale zabawę mamy świetną całą trójką :) Polecam.

5 komentarzy:

  1. nono! to teraz i ja muszę w końcu zrobić, bo tak czekam już ponad 2miesiące;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana rób mówie Ci frajda niesamowita.. a młody przeszczęśliwy :D jak już zrobisz koniecznie sie pochwal

      Usuń
  2. Cudny! Mina Franka mówi sama za siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super, aż chce się zrobić coś podobnego :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger