Tablica i kreda...

Tak jak w tytule. Kupiliśmy za poleceniem cioci Frania tablicę. Nie byłoby w tym nic dziwnego, tylko że ta zwinięta była w rulon, była cienka i przyklejana na ścianę niczym tapeta. Koszt 11.80 tak więc bardzo niski (nawet jak zniszczy można zdjąć, wyrzucić). Kilkukrotnie rysowaliśmy, ścieraliśmy mokrą szmatką i tablica wisi dalej. Czy jest jakieś dziecko, które nie lubi rysować? Usłyszałam po naklejeniu, że uczę dziecko malować po ścianie. Ja uważam wręcz przeciwnie, że oduczę Frania tego, gdyż jak tylko będzie miał ochotę po niej pomalować to pokażę mu gdzie ma wyznaczone miejsce do malowania. Wymiary tablicy 45cm/200cm. Kupione w Piotr i Paweł :)







3 komentarze:

  1. ale super dobry pomysł, chciałam małej mojej kupić tablice ale zwykłą stojąca ale słyszałam ze to zły pomysł bo kreda fruwa wszędzie i się nosi po domu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety z tym trzeba sie liczyc przy kazdej tablicy :( moj maly do tej stojacej raczej by nie dosiegał dlatego taka.. wczesniej myslalam o farbie tablicowej ale przy tym jest wiecej zabawy.

      Usuń
  2. tablica to super sprawa my też lubimy zabawy kredą:-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger