Takie nasze walentynki...

Kto powiedział że walentynki muszą być spędzane mega hucznie, trzeba mieć worek pieniędzy na restauracje, spa czy hotele bo przecież musi być romantycznie? Mając dziecko jedno, dwa czy 5 też może być miło i to w domu :) Wystarczy trochę fantazji.. Mało tego romantycznie czas można spędzać czas częściej niż raz w roku! Nie ma nic piękniejszego niż pielęgnowanie wspólnie waszej miłości choćby codziennie. A dzieci? Dzieci mogą pomóc w organizacji, w niespodziance dla partnera/ partnerki dlaczego nie? :)

My z Franiem utworzyliśmy wspólnie walentynke, pobawiliśmy się ciastem francuskim tworząc kółka, kwadraty i SERCA dla taty :) ułożyliśmy ze świeczek serducho i w oczach moich obydwu panów było wielkie ŁAŁ... :) Niby nic takiego ale chyba Franio nie widział tylu zapalonych świeczek naraz :)

Pamiętajcie.. Każdego dnia świętujcie wspólne bycie razem, każdego dnia cieszcie się wspólnymi chwilami, wspierajcie i kochajcie bo to najpiękniejsze co może spotkać człowieka.. Prawdziwa miłość, która jest mimo wszystko a nie za coś...




W walentynki mimo radości, uśmiechów rozłożyło mnie dość mocno.. Syrop z cebuli przygotowany przez PT, herbaty z cytryną i czosnek w ciągłym ruchu.. :) Piżama weekend uważam za rozpoczęty !:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger