Dlaczego nie karmię butelką? Bo jestem...

Ostatnio zastanawiam się czemu ja właściwie nie karmię butelką. Przecież moje dziecko miało nieetolerancję laktozy- niesamowity płacz niemalże po każdym karmieniu, trwający po 30 minut. Darcie się w niebogłosy do tego stopnia, że myślałam, że naślą na mnie MOPS. NA szczęście trwało to tylko ok 1,5 miesiąca. Chodziłam po lekarzach, czasem 2 razy w tygodniu, jedni lekarze mówili, że dobrym wyjściem będzie mm, inni że to zapewne minie i trzeba przetrwać. Przetrwałam. Kiedy ten problem się skończył po ukończeniu 3 miesiąca życia, coraz bardziej zaczęła rozwijać się asymetria. Wyginanie się podczas karmienia piersią, często pojawiał się przy tym płacz. Trzeba było przerywać jedzenie, uspokoić, ponosić, znów przystawić i czasem powtarzać te czynności kilkukrotnie. Łatwiej byłoby podać butlę w pozycji pół siedzącej bez możliwości wygięcia się dziecka.

Przy pierwszym problemie dokarmiałam raz dziennie, butelką o smoczku przypominający kształt piersi mamy, mlekiem bez laktozowym. Przed każdym karmieniem piersią kilka rodzajów kropelek ku złagodnieniu objawów.  Mój synek jest ssakiem do potęgi entej. Czasem mam wrażenie, że nie ma różnicy czy w buzi ma pierś, smoczek, czy butlę, ważne że coś w niej jest. A niech ssie..

Podobno jak się karmi butelką to dzieci ładniej przesypiają noce? Być może, ale jak to się nie sprawdzi i i tak będę musiała wstawać ? Robić mleko w nocy ? Eee.. Łatwiej wyjąć pierś :) Z pierwszym synek przez 9 mscy wstawałam w nocy co 2h i żyję, teraz mam luksus- wstaję co 4.

Asymetria- początkowo mała, teraz coraz większa. Wyginanie się, podczas karmienia, leżenia na plecach, na boku czy brzuchu. Można karmić butlą w pozycji półsiedzącej co jest dość wygodne i czasem tak robię jak brak mi sił i naprawdę prężenie jest ogromne i nie do opanowania.

Czemu właściwie uparcie karmię piersią? Bo zdrowiej? Mleka modyfikowane też są bardzo dobrze opracowywane przez specjalistów. Pewnie też mają dużo zalet. Pewnie kupki bywają lepsze, brzuszek mniej boli, może kolek mniej i na swoją dietę nie trzeba uważać.

Czasem wychodząc biorę butlę, puchę mleka i tak targam to z myślą, że może się przyda. Czasem się przydaje jak zostawiam małego z mamą, z Darkiem bo muszę wyskoczyć na dwie, trzy godziny załatwić coś pilnego i wcale nie uważam tego za nic złego.

Nie karmię butelką na codzień bo jestem leniwa. Wyparzanie butelek, odmierzanie odpowiedniej ilości, dopasowywanie smoczków do wieku dziecka ( zmiany wg producenta moich butelek co 3 msce ). Wystarczy że normalny smoczek wymieniam co rusz i muszę o tym pamiętać :) Wolę wyjąć pokarm przygotowany przez naturę, zawsze w odpowiedniej temperaturze, zawsze przy sobie i zawsze mam pewność, że Stasiek zje tyle ile potrzebuje- nie za mało ani nie za dużo. Mam ogromną nadzieję, że wyjdzie mu to na dobre.

Nie neguję mam, które nie mogą, nie chcą karmić naturalnie. Ale powiem wam jedno. Nie ma problemu nie do przeskoczenia.

Produkujecie początkowo za mało pokarmu? Nie wiecie jak przystawiać? Macie poranione sutki lub stan zapalny? Poradźcie się doradcy laktacyjnego, pediatry, położnej być może pomogą wam w unormowaniu laktacji. Z pierwszym synem mialam nawały, gorączkę 40 stopni, leciała krew- nie poddałam się karmiłam 9mscy.

Bardzo dużo czytałam na temat nietolerancji laktozy. Większość mam na forach pisała, że lekarze kazali wręcz karmić mm bo inaczej dziecko będzie cierpieć. Hmm.. Może i mojego Stasia początkowo bolał brzuszek, pomagałam kropelkami, próbowałam, przeszło a ja nadal karmię. Już nie płacze, nie cierpi, jest zdrowy.

Asymetria też minie po rehabilitacji i może uda nam się karmić dłużej niż Franka?

Mam nadzieję, że moje lenistwo wyjdzie Staśkowi na dobre, że będzie rósł zdrowo.

Lenistwo nie zawsze jest złe :)


 3 miesięczny Staś nie ma już problemu z brzuszkiem, rośnie zdrowo, pięknie przybiera na wadze, nie ma refluksu, alergii i innych problemów. Ufff... Tylko ta asymetria.. Ale tu już nie będę leniwa. Będę sumiennie stosować się do zaleceń rehabilitantki !





2 komentarze:

  1. ja karmię (mimo drastycznej diety Małego Alergika) już jedenasty miesiąc - i na razie nie zanosi się na koniec. Akurat dlatego, że wiem, że tak jest przy alergiach zdrowiej (paradoksalnie). Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tez łatwiej by wam było podać odpowiednie mleko w butli :) brawo :) pozdrawiamy :*

      Usuń

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger