Z kocykiem w trakcie i po chorobie

Jak wiecie, Stasio przez ostatnie półtora tygodnia chorował na zapalenie oskrzeli. Mimo kaszlu bardzo chętnie się bawił i jak na swoje skończone 4 miesiące coraz lepiej sobie radzi z chwytaniem, potrząsaniem zabawek, wodzeniem za nimi wzrokiem i poruszanie wiszących nad nim obiektów :) Rozwija się bardzo dobrze choć nadal walczymy z asymetrią . Problem sprawia mu opieranie się na obu przedramieniach leżąc na brzuszku ale mam nadzieję że jeszcze trochę ćwiczeń i będzie wszystko w porządku :) Jak narazie wyprostowały się bioderka a to już dla mnie wielka radość :)

Podczas choroby bardzo ważne jest dobre okrycie. Takie, które ogrzeje ale nie przegrzeje. Z pomocą przybył nam kocyk od Hania i Jaś . Cieplutki, polarowy i duży kocyk (110/95cm), którym bez problemu mogłam otulić Stasia. Mięciutki w dotyku, z ładnym wzorkiem, ręcznie obrabiany szydełkiem. Cudo :)  Z przyjemnością zapraszam na ich fanpaga i stronę internetową . Możecie tam znaleźć między innymi wózki, foteliki - sprzęty dla dzieci - łóżeczka turystyczne, krzesełka do karmienia, kocyki z imieniem dziecka. Zapraszam serdecznie.












 Świetnie nadaje się jako wałek, aby ustabilizować pozycję dziecka podczas snu na wybranej przez siebie stronie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger