Udane wakacje - z dziećmi

Wakacje czas relaksu, odpoczynku, naładowania swoich akumulatorków na cały rok. Jak to wszystko zrobić z dziećmi i to małymi w dodatku ? Przecież one ciągle czegoś chcą, wymagają nieustannej opieki. A no da się :) Ba.. ja nie wyobrażam sobie wyjechać na dłużej bez moich łobuziaków.

Nasza podróż na drugi koniec Polski nie była zaplanowana rok wcześniej- do podjęcia decyzji, że jedziemy mieliśmy 2 miesiące. Wybór pensjonatu, atrakcji, przygotowanie psychiczne to nie lada wyzwanie ale do odważnych świat należy. Mamy ten plus, że nasze dzieci dobrze znoszą podróże
( poza delikatnym marudzeniem typu " kiedy dojedziemy" , "mamo tato nudzę się"-  norma) .



Po pierwsze NASTAWIENIE !!! Nie myśl sobie, że będziesz leżeć, nic nie robić. Jeśli tego potrzebujesz od razu nieopodal miejsca zamieszkania poszukaj opieki, zostaw swoje pociechy i jedź z mężem lub bez, z przyjaciółką ale nie z dziećmi, z nimi ciszy nie będzie. Zaskoczona? Wiem, że nie bo doskonale znasz swoje maluchy i wiesz jak bardzo potrafią dokuczyć. Nie jednokrotnie przekonałam się o tym, że w restauracji jem na dwie ręce ( nigdy w ciszy), że w pokoju hotelowym najlepszą zabawą jest robienie bałaganu i wyciąganie wszystkiego z toreb lub szukanie zabawki, która jest schowana gdzieś na dnie. Jestem do tego przyzwyczajona, mój mąż trochę mniej ale jest na dobrej drodze pogodzenia się z tym, że nie da się tego zmienić bo dziecko jest tylko dzieckiem i tak jak my jest na wakacjach a nie we więzieniu. Moje dzieci nie zawsze się podporządkowują i są posłuszne pewnie tak samo jak i Twoje. Ale mają prawo do własnego zdania i gdy nie zagraża to ich bezpieczeństwu ani nikogo w okół pozwól mu dokonywać wyborów, pozwól mu na choć odrobinę niezależności choćby podczas tego wakacyjnego wyjazdu.

 Pozytywne myślenie mimo wszystko to połowa sukcesu na wakacyjnej wyprawie :)



Po drugie MIEJSCE. Wybierz takie, w którym dziecko będzie bezpieczne, w którym będzie mogło pobiegać, poszaleć a Ty choć przez chwilę będziesz mieć czas na siedzenie na ławce i wypicie swojego ulubionego napoju :) W pierwszym hotelu plac zabaw był wymarzony. Dmuchańce, kulki, tory przeszkód, huśtawki, zjeżdżalnie- cudo. Ośrodek Karpik ( poniższe zdjęcie z tegoż ośrodka) w Zatorze nie opodal 2 ogromnych atrakcji : Zatorlandu i Energylandii. Bardzo polecam dla wszystkich wybierających się w tamte strony. Drugi pensjonat, w którym było nam dane być już kilka dni dłużej nie był już tak cudowny. NA zdjęciach w internecie plac zabaw, którego w rzeczywistości bardzo brakowało, miał być widok na góry- był, ale bardzo ograniczony. Co tam pokój, nie spędzamy w nim najwięcej czasu. Pensjonat był w centrum Bukowiny tatrzańskiej a stamtąd rzut beretem do Zakopanego czy term. Szczególnie polecam to drugie. Wygrzanie się w górskich wodach, w cudownych okolicznościach przyrody niosą za sobą wręcz bajeczne wspomnienia. Tam czas leciał zdecydowanie za szybko :)





ATRAKCJE. Wybieraj pod siebie i swoje dzieci odpowiednio do wieku, poczytaj opinie w internecie, nie pchaj się gdzieś na siłę bo wygląda ładnie na obrazku. Jako, że dostałam możliwość pojechania do Energylandii - największego parku rozrywki w Polsce ( wygraliśmy wejściówki) skorzystałam, jestem zadowolona ale nie polecam gdy macie dzieci poniżej 2 roku życia jechać tam w wakacje. Po pierwsze- większość atrakcji jest dla dzieci 2+ , a na wejście na te dla dorosłych musicie czekać ok godziny czasu. Franio skorzystał z wielu tylko dlatego, że byliśmy tam już od samego otwarcia i ludzie się dopiero zbierali, później trzeba odstać swoje :) Park sam w sobie cudowny, kolorowy, około 60 karuzeli, samochodzików, młotów, rollercoasterów itp. itd.. Jeśli macie mnóstwo cierpliwości proszę bardzo :) Ceny również do najniższych nie należą więc poza tym co powyżej zaopatrzcie się w gotówkę i nastawcie na co najmniej kilka godzin zabawy :) My byliśmy 5h nie skorzystaliśmy nawet z połowy ale wszyscy wyszliśmy zadowoleni i bogatsi o mnóstwo ciekawych wrażeń :)





Mimo tego, że poza planowanymi atrakcjami mieliśmy jeszcze przygody z samochodem i postój z dziećmi na autostradzie kolejną część wakacji uważam za bardzo udaną ! Najważniejsze dla mnie jest to, że mogliśmy być razem, że w każdym momencie mogę liczyć na mojego męża a uśmiech moich dzieci podczas każdego dnia, każdego łobuzowania dodaje sił na na prawdę długi czas. Pozytywne patrzenie na świat gdziekolwiek byście nie byli doda Wam mocy na dłużej niż myślicie ! :)




Jeżeli ktoś powie Wam, że wakacje z dziećmi nie mogą być udane- nie wierzcie im. To od Was zależy czy i gdzie będziecie się dobrze bawić :)



2 komentarze:

  1. Popieram w 100% ;) my na drugim końcu Polski byliśmy w maju z rocznym smykiem i nie narzekam...A teraz czas na wakacje gdzies bliżej domu ;) najbliższy weekend myślimy spędzić w energylandii i może góry...wybieramy się z trójką dzieci i jestem pewna,ze będzie fajnie i wesoło :D pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu polecam być tam na otwarcie juz o 10 :) mniejsze kolejki..bawcie się dobrze :*

      Usuń

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger