Czytamy z kostkami sylabowymi

Trochę zabaw z kostkami sylabowymi :) Do tej pory robiłam kostki samodzielnie: drukowałam na grubym papierze, wycinałam, składałam jednak gdy tylko dopadł je młodszy syn szybko traciły na wartości i musiałam robić kolejne. Od niedawna mam świetną pomoc od http://www.drukarniadtp.pl . Kostki są drewniane, malutkie i mieszczą się w poręcznym pudełeczku. Z pewnością zobaczycie je w nie jednym naszym wpisie. Odkąd je posiadam nie wyobrażam sobie zabawy sylabami bez nich :)


Na początek banał: zrobiliśmy z Franiem dwa zbiory jeden z literką M drugi T. Każdy z nas wziął po jednej kostce i na przemiennie każdy rzucał swoją. Zabawa polegała na tym, by jak najszybciej uzbierać 6 sylab i odłożyć na kartkę z napisami po swojej stronie. Nie było to łatwe, bo sylaby się powtarzały i do samego końca nie było wiadomo kto będzie zwycięzcą :)





Kolejna zabawa to wyklejanie plastra miodu. Każdy z nas wybrał inny kolor i zasady były bardzo podobne do zabawy powyżej. Celem było zaklejenie w plastrze miodu sylab ze swojego zbioru w jak najszybszym tempie- KTO PIERWSZY TEN LEPSZY !






Kolejną zabawą było układanie kwiatków i dopasowywanie do nich pszczółek. Tu zajęliśmy się tylko sylabami z literą M. 


 




Drewniane klocki z sylabami możecie zamówić tu : http://www.drukarniadtp.pl


Nasze pomoce do pobrania tu --> POBIERZ

4 komentarze:

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger