Spotkajmy się w Gdyni- 3 spotkanie blogerek

W zeszłą sobotę po raz 3 było mi dane uczestniczyć w Spotkajmy się w Gdyni. Spotkanie organizowane dla blogerek  przez Żanetę z bloga Mother-and-son jak zwykle było inspirujące :) To dzięki niej właściwie zaczęłam chodzić na takowe wydarzenia. Spodobało mi się do tego stopnia, że coraz chętniej obserwuję zapisy na coraz to większe eventy- mogę Wam po cichu zdradzić, że ten rok będzie dla mnie obfity w tego rodzaju doświadczenia .

Głównym celem i założeniem zawsze jest pomoc potrzebującym- w tym wypadku hospicjum dziecięcego BURSZTYNOWA PRZYSTAŃ w Gdyni. Dodatkowo dowiedzieliśmy się paru rzeczy na temat blogowania, było kilka fajnych warsztatów, mnóstwo uśmiechu, czas na plotki, pyszne ciacho, kawę, licytacje i to co kobiety kochają najbardziej- prezenty dla każdej uczestniczki :) 

Spotkanie odbyło się w Gdyńskiej CIUCIUBABCE, niedaleko morza. Kto miał więcej czasu z pewnością się nad nie udał, bo dla chcącego nawet pogoda nie straszna. Ja niestety musiałam wyjść jeszcze przed zakończeniem ale mam nadzieję, że zostało mi to wybaczone :) Swoją drogą to bardzo fajna kawiarnia dla rodziców z dziećmi i tak sobie myślę, że powinno takowych być dużo więcej w trójmieście.

Jak wcześniej wspomniałam było trochę słodkości- Ciucibabkowe ciacho i przepyszny tort od Kraina wypieków- torty trójmiasto- na samo wspomnienie cieknie mi ślinka :)



Spotkałyśmy się w gronie 12 blogerek. Niektóre miałam okazje poznać już wcześniej, z innymi zobaczyłam się po raz pierwszy. Jeśli macie ochotę odwiedzić je na blogach to te odnośniki poniżej Wam w tym pomogą:



1. Karolina Tuchalska - Siermińska http://odnova.net/ OdNova
6. Kalina Czarnopolska www.22kilo.pl 22kilo
7.Patrycja Ptaszek www.mamowato.pl mamowato.pl
8. Justyna Kowalkowska http://www.mamaju.pl/ MamaJu

Po wystąpieniu prelegentek ( o tym w kolejnym wpisie) przyszedł czas na licytację. Przedmiotów nie było tak dużo jak na poprzednich spotkaniach ale mimo wszystko udało nam się zebrać na szczytny cel ponad 600 zł co jest wg mnie zadowalające :) Tu była duża różnorodność- każdy mógł znaleźć coś dla siebie :)











Każda z nas otrzymała prezenty w pokaźnych rozmiarów torbach. Moje dzieci rzuciły się na mnie po powrocie do domu mega ciekawe co w nich jest :)








Cudownych zdjęć nie byłoby gdyby nie moja ulubiona fotografka - Heronima Pietrzak Fotografia.

2 komentarze:

  1. Miło było Ciebie poznać i oby było dane nam się jeszcze spotkać :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger