Na podwórko wszyscy marsz...:)

Piękna pogoda za oknami więc my prawie całe dnie spędzamy na dworze. Musze się pochwalić, że dzięki mojemu zdolnemu mężowi, cudownej sąsiadce i zabawkom najlepszej wg mnie firmie zabawek przeznaczonych na ogród i nie tylko moje dzieci się nie nudzą. Co robimy ? Już Wam mówię...


Gdy tylko słoneczko choć trochę zagląda w okna Staś pierwszy stoi przed drzwiami tarasowymi, przynosi buty i chce wychodzić. Nie wiem czy wiecie, ale rozwój motoryki małej ( pisanie, wycinanie, nawlekanie, trzymanie) rozpoczyna się od dobrze rozwiniętej motoryki dużej ( bieganie, skakanie, pokonywanie przeszkód itp.). Dziecko nie zacznie wycinać, rysować zanim nie nauczy się dobrze siedzieć, chodzić , skakać - rzecz wiadoma. Warto dbać o to, by aktywność fizyczna była rozwijana od małego i jak najwięcej w miarę waszych możliwości dzieci przebywały na świeżym powietrzu. Bardzo dobry wpływ na rozwój obu półkul mózgowych mają wbrew pozorom place zabaw... Banalnie proste zabawy, pobudzają rozwój motoryczny dzieci.

Pozwolę sobie wkleić idealnie oddający idee moich wypowiedzi obrazek znaleziony w internecie :


Wspomniałam o mojej sąsiadce. Co ona może mieć wspólnego z rozwojem moich dzieci ? Nigdy bym się nie spodziewała, że w nowo wybudowanym domu spotkam kogoś tak fajnego. Na naszym osiedlu nie ma miejsca, gdzie można by było się spotkać z innymi dziećmi, pobawić, po wspinać, pozjeżdżać czy pobujać. Zupełnie obca nam osoba, poznana kilka miesięcy temu stwierdziła, że plac zabaw, który posiada jest już za mały dla jej dziecka i chętnie odda go moim <3 Takie gesty nie wymagają wielu słów, sami wiecie z pewnością co wtedy poczułam... Dzięki takim ludziom życie staje się łatwiejsze i cieszy mnie fakt, że nie tylko moje dzieci mają teraz możliwość choć chwilę popracować między innymi nad zmysłem równowagi, lepiej poczuć i rozwijać swoje mięśnie.



Dzieci w takich miejscach bardzo się integrują i myślę, że bardzo dobrze, gdy mają możliwość przebywania w nich jak najwięcej się da. Szkoda, że nadal placów zabaw brakuje zwłaszcza na osiedlach zamieszkiwanych przez młode rodziny z dziećmi. 

Kolejną rzeczą jaką absolutnie uwielbiają wszystkie dzieci przybywające w nasze skromne ( nie duże) progi jest domek wykonany przez mojego zdolnego męża. Patrząc z perspektywy czasu pozmienialibyśmy w nim parę rzeczy ale wykonany jest bardzo niskim nakładem ( nie wyszedł drożej niż 200zł) więc uważam go za absolutny hit naszego ogródka. Jest z nami od kilku ładnych lat, przeżył bardzo mocne wiatry i powódź a przede wszystkim wszelkie testy małych i większych dzieci :)


No i czas na zabawki. Całkiem niedawno jedna z koleżanek zadała mi pytanie: " co sprawdzi się w ogrodzie, nie połamie się po kilku dniach zabawy?". Bez wahania wymieniłam firmę - WADER. Wg mnie nie ma dla nich konkurencji- jakość świetna i cena zadowalająca, pokuszę się o stwierdzenie " na każdą kieszeń". W domu mamy trochę ich cudowności i kilka razy o nich pisałam np tu -->zabawki nie zniszczalne tu --> klocki, garaż, wywrotka i tu -->gotowanie z Waderem . Całkiem nie dawno dostaliśmy w prezencie nowe autko, które bardzo cieszy zwłaszcza najmłodszego członka naszej rodziny- traktor- spychacz gigant :)


Wyobraźcie sobie, że ten egzemplarz ma udźwig aż 100 kg. Dzieci mogą na nim siadać , podnosić dźwignię, przewozić różne przedmioty i nie ma zmartwienia, że się połamie. Takie zabawki się nigdy nie nudzą a co najważniejsze, bawią się nimi zarówno chłopcy jak i dziewczynki.



Razem z firmą Wader mamy dla Was niespodziankę :

1. Napiszcie w komentarzu tu na blogu co Wy i Wasze dzieci uwielbiacie robić na dpodwórku? Nie zapomnijcie się podpisać.
2. Bawimy się od 25.05.2017 do 01.06.2017. Postaram się wyniki podać właśnie w dzień dziecka.
3. Nagrodą w konkursie jest zabawka roku 2017 wybrana przez dzieci w kategorii pojazdy - Śmieciarka gigant, przeczytacie o niej tu --> http://www.zabawkowicz.pl/zabawka/6594,seria-gigant-smieciarka-orangeblue-farmer.html
4. Sponsorem zabawy jest WADER, organizatorem SCHWYTANECHWILE
4. Byłoby nam miło, gdybyście polubili ( jeśli jeszcze togo nie zrobiliście ) profil sponsora na facebooku --> https://www.facebook.com/zabawki.wader/?fref=ts

Wygrywa... Pan Karol Woźniak :) Gratuluję...









31 komentarzy:

  1. Nasza rodzinka na podworku uwielbia konstruować mosty,budowle,tory z piasku dla samochodzikow .
    Jak również uwielbiamy sie wspinać po drabinkach czy hustać na huśtawce ..
    Tak może brzmi to dziwnie ale z mężem uwielbiamy móc cofnąć się wstecz do naszego dzieciństwa i bawić się jak dzieci :)
    Całuski Ewa N. Z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje dzieci po powrocie z przedszkola nawet nie wchodzą do domu. Biegną prosto na podwórko. Uwielbiają bawić się w domku zrobionym przez dziadka, grają w tenisa (długi kij, sznurek, piłkai dwie rakiety), gotują w kuchni błotnej, grają w gumę i skaczą na skakance. Robią tunele, zamki i place budowy w piaskownicy. Gdy się zmęczą leżą na trampolinie i wymyślają przeróżne historie lub oglądają książki. Starsza na tarasie odrabia lekcje. Na podwórku uczyły się jeździć na rowerach , rolkach, hulajnodze i desce. Robią z kolegami zawody z przeszkodami. A ja w tym czasie czytam książkę na hamaczku;)
    Pozdrawiamy Iza F. warmińsko-mazurskie

    OdpowiedzUsuń
  3. Na podwórku to ja uwielbiam siedzieć i się nie wtrącać. W domu jest szał: moja zabawka, moje powietrze, on mnie dotyka, ona na mnie patrzy...
    A na podwórku cisza, spokój, integracja i syf, który jest warty tej chwili wytchnienia. Są błotne babeczki, zabawy piachem (nie mylić w piasku), gotowanie z traw i chwastów, patykowe rysunki, kreda na kamieniach, podskoki, biegi a później dłuuuga kąpiel. Nie wyobrażam sobie zdrowia psychicznego bez tych chwil.
    Karol Woźniak

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej lubimy być ze sobą. W każdej możliwej formie - są więc zabawy z piłką, puszczanie baniek czy latawca, wylegiwanie się na kocyku z książką, ale tak najbardziej to chyba lubimy biwakować, paląc ognisko i piekąc kiełbaski na kijkach a potem bujając się w hamaku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. My kochamy zabawy w piasku i zabawy w piasku i jeszcze moze zabawy w piasku �� pozatym brykanie na trampolinie i zabawy z pieselami ��

    OdpowiedzUsuń
  6. na podwórku robimy i lubimy robić to czego w domu raczej nie wolno robić albo czego nie da rady robić czyli ... uwielbiamy grać w piłkę, puszczać bańki mydlane, zjezdzać na zjezdzalni, ale przede wszystkim uwielbiamy bawić się w piasku, moi chłopcu bardzo lubię przewozić piasek z miejsca na miejsce, bardzo lubia do piasku dodawać wodę ale gorzej jak chcą zabrać zabawki te podwórkowe do domuu oo matko ile tam jest piasku :) uwielbiamy skakać na trampolinie ale tez uwielbiamy wyjść z domu wsiąść w auto i jechać - zwiedzać :) lubimy wszyscy razem spędzać czas na dworze. Stojący nade mną mąż podpowiada że lubią (czyt. On z synami) kosić trawę :)

    POzdrawiam
    Ania Korzeniecka-Klisz

    OdpowiedzUsuń
  7. Wraz z synkiem spędzamy najwięcej czasu wolnego :) długie spacery jazda na rowerze gra w piłkę skoki na trampolinie- synka ulubione zajęcia:) Kochamy także podróże w nieznane zwiedzanie nowych miejsc :) Oczywiście obok placu zabaw również nie przechodzimy obojętnie :) Jednym słowem nie nudzimy się :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wojciech Koliński27 maja 2017 23:11

    Wraz z synem i żoną spędzamy wiele czasu na dworze :) gra w pilkę z synkiem - najlpesza zabawa . skoki na trampolinie zabawy w piaskownicy jazda na rowerze uwielbiamy :) chodzimy także na długie piesze wycieczki odkrywając przy tym nowe miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiamy bawić sie na podwórku jak nie przed blokiem to u babci-tam jest o niebo lepiej-ostatnio zrobilismy samolot i córcia 5 lat lata sobie w nim:),malujemy krędą ,gramy w klasy,robimy sobie piknik:)jezdzimy na hulajnodze czy rowerku.Malujemy na foli streczowej farbkami własnej produkcji z pianki do golenia + barwniki.Piaskownica to u nas główne centrum dowodzenia:)Wspinamy się po drzewach,skaczemy po kałużach :)łapiemy motyle zrobiona z rajstop łapką,gonimy cienie,robimy wianki.Wszystko co jest mozliwe robimy jak tylko jestesmy zdrowe:)aa i oczywiście latawce robimy i je puszczamy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. My uwielbiamy bawić się na działce, najcześciej sa to zabawy w piasku, zabawa piłka. Chłopcy jezdza rowerkami lub autkami i robia przy tym mase huku :)
    Pozdrawiam Be Za

    OdpowiedzUsuń
  11. u nas wychodzi się na pole:)Ale wierzcie mi - to dokładnie to samo co podwórko;) o ile tylko jest pogoda to siedzimy na nim od rana do niemal wieczora- w niedzielę zawsze wszyscy- dzieci- ANia 8lat i Klimek-3 lata, mama i tata oczywiście pies Nuta i od niedawna królik Ciapek, któremu tatuś zrobił małą wolierę i dlatego może spokojnie sobie zajadać świeżą trawkę. Zabawy na polu są przeróżne- są huśtawki- dostosowane do wieku- taka dla mamy też jest;), ślizgawka, oczywiście piaskownica- latem dzieci i rodzice chłodzą się w basenie, gramy w piłkę- a linki do prania służą nam za siatkę;) uczymy się jazdy na rowerze, jeździmy traktorkami i motorkami- ostatnio mamy taki namiot-pałac- i tam odchodzą cudowne imprezy dla kucyków córci:)do tego piękny widok na panoramę Tatr- hmm...rodzice wypoczywają i bawią się z dziećmi, dzieci bawią się i ładują akumulatory, pies szaleje ze szczęścia bo w końcu ma całą rodzinę w komplecie a królik..no cóż...królik Ciapek rośnie;) Pozdrawiamy z Podhala:)Beata z rodzinką

    OdpowiedzUsuń
  12. Wader jak zawsze dba o nasze dzieci. Tymonn jak zobaczył tą śmieciarke zaraz zapragnął ją mieć.❤❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  13. Najlepszą zabawą na podwórku dla mojego syna jest błotko i duże kałuże. Gdy jeździmy na wieś do dziadka, on robi wielkie kałuże. Ile to jest radości. Bieganie, chrapanie, robienie babek błotnych. Nie tylko dzieci się bawią, ale i rodzice. Zawsze jest super zabawa i dużo radości.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój synek ma 11 miesięcy i od kiedy zrobiło się ciepło to chce tylko na dwór. Nie umie jeszcze chodzić a bardzo by chciał wiec mamusia musi podążać krok w krok za nim. A ciekawy świata jest bardzo uwielbia chodzić za kotami Rudi i Czaruś to jego ulubieńcy. Ostatnio spodobało mu się wożenie laleczki w wózku na czym cierpi mój kręgosłup bo muszę go trzymać a wózek jest niski. Interesuje go wszystko dookoła wszelkie ogrodowe dekoracje, uwielbia wyciągać lampki solarne. Bardzo lubi kopać piłkę a wczoraj nawet spróbował piasek ale mu nie smakował :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Buj-buj
    Buj-buj
    Buju-buju
    Buj-buj...

    I tak przez godzinę, kwitniemy na huśtawce. Unosimy się w górę i opadamy, widzimy niebo i trawę, poruszamy rytmicznie nogami i całym ciałem, żeby poczuć we włosach ten niepow pęd. Taaaak. U nas huśta się cała rodzina - to świetny sposób na uspokojenie myśli, a nie tylko rozrywka dla dzieci. :)

    Ach, ten kosz na śmieci byłby genialny do terapii logopedycznej i "wyrzucania" złej głoski. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspólnie spędzony czas jest dla nas najważniejszy więc wykorzystujemy go jak tylko możemy.. Biegamy, gramy w piłkę, bawimy się w berka, rzucamy piłką, bawimy się w pisakownicy, wspólnie kosimy trawę;) gramy w gry planszowe i inne..
    Pozdrawiam Magdalena Buczyńska

    OdpowiedzUsuń
  17. My mamy prawdziwe wiejskie podwórko :) Od rana coś jest do zrobienia...dlatego do domu wpadamy głównie coś zjeść,a potem od nowa zabawa i praca :)
    Franuś krótko opisał swój plan dnia. Uwielbia przebywać na świeżym powietrzu,
    i zawsze ma cos do zrobienia :)

    Jestem Franek... chłopczyk cudny,
    żywiołowy, nigdy nudny!
    Na wsi mieszkam, czasem w mieście,
    pracy dużo w rączkach mieszczę!

    Każdy dzień aktywnie spędzam,
    mame nawet też popędzam,
    bo energia mnie rozpiera…
    chyba mam coś z superbohatera!

    Już od rana karmię kury,
    pieski, rybki i kocury,
    bo zwierzątka kocham wielce,
    mam ja dla nich duże serce!

    Potem idę z mamą w pole,
    sprawdzić jak rosną fasole,
    jednak w miejscu stać nie umiem,
    ciągle biegam i harcuje!

    Na podwórku też mam pracę,
    miotłe w rękach swoich racze,
    tu zamiotę, tam szoruje,
    tak aktywność mą trenuje!

    Później sprawdzam wszystko wkoło,
    jadąc w bryce swej wesoło,
    co jest jeszcze do zrobienia,
    bo ja nie mam nigdy lenia!

    W ogrodzie spędzam popołudnie,
    skaczę, biegam, jest mi cudnie!
    Drzewa, kwiaty, słońce świeci,
    nawet motyl do mnie leci!

    Na hustawke potem siadam
    i do nieba sobie latam!
    Husiu! Husiu! Krzyczę żwawo!
    Hej że! Hej że! Aktywna zabawo!

    A na koniec piaskownice sobą racze,
    tony piasku woze, nie inaczej!
    Babki robię, kopie doły,
    to mój super dzień jest podwórkowy!!!

    Pozdrawiam Bożena Siemińska :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nasza rodzinka uwielbia rowerowe wycieczki i obserwowanie otaczajacej nas przyrody. Jezeli pogoda pozwala to swietnie sie tez bawimy w basenie.
    Pozdrawiam Rafał Zając

    OdpowiedzUsuń
  19. Plac zabaw to glowna rozrywka zwlaszcza latem. Uwielbiamy tez zabawy na tarasie i taplanie w basenie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny plac zabaw, domek genialny <3 no i niezastąpiony Wader! Z przyjemnością pobawilibyśmy się z Wami!

    OdpowiedzUsuń
  21. My na dworze namy domek. Tata zrobił go dla dzieci z desek które zostaly z budowy. Pod spodem jest piaskownica. Stare garnki, parelnie, foremki i czajnik podarowałam dzieciakom do ich domku.Czesto zamieniamy domek w 5 gwiazdkową resteuracje. Dania które serwują w niej moje dzieci nie powstydziłaby się nawet Magda Gessler. Często nawet mąż uczestniczy w naszych kulinarnych przygodach z piaskiem, kamykami, kwuatami, liśćmi, wodą itd. Po każdej zabawie zmywamy "gary" i układamy je na puleczkach w domku. Czekają czyste na kolejny dzień. Po zabawie siadamy na kocu w cieniu drzew i czytamy. Ostatnio są to " Baśnie" Hansa Christiana Andersena. To są jedne z wielu zabaw poza domem. Jak każde dzieci moje szkraby uwielbiają być w ruchu. Gramy w piłkę, jeździmy ba rowerach, spacerujemy, bydujemy place budowy z piachu, zamki, hustamy się ale najwazniejsze jest to że spędzamy czas razem

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam na imię Hania,
    ubiera mnie na podwórko zawsze Mama.
    Tata za bardzo nie zna się,
    a ja modnie i z klasą ubierać się chcę.
    Taka ze mnie jest strojnisia,
    czasem wożę w wózku na dworze misia.
    Podlewam kwiatki,
    uśmiecham się przy płocie do sąsiadki.
    Biegam za piłką i spaceruję,
    na stópki nie narzekam - super się czuję.
    To tak jakby jak motyl się unoszę,
    na trampolinie się rewelacyjnie wznoszę.
    Trampolina to moja przyjaciółka bez wahania,
    na niej czuję się jak duża dama.
    Przede wszystkim właśnie na trampolinie
    Piaskownica i duże z piasku babki,
    wiosną zbieram stokrotki - kwiatki
    Z podwórkiem jestem za pan brat,
    gdy pada deszcz czuję się jak wrak.

    OdpowiedzUsuń
  23. Co lubią moi chłopcy robić na podwórku? O zgrozo- pomagać mi :D Mimo, że w duchu sobie myślę, że ich niepomaganie to dla mnie najlepsza pomoc, to oczy mi się śmieją na ich widok. Ich praca jest często niedokładna, nieumiejętna, po cichu za nimi poprawiam, ale sam fakt, że chcą pomóc jest bezcenny! Gdy patrzę, jak grabią i zwożą trawę, przywożą mi drewno zabawkową ciężarówką lub podlewają kwiaty i warzywa to wiem, że będą z nich super- pracowici faceci <3
    Całuski!
    Monika Dzięgielowska.

    OdpowiedzUsuń
  24. A my ostatnio odkrywamy nowości, czyli lodowe obrazki, malowanie po szybie, gasimy wszystkie drzewka w okolicy strażą pożarną z wpiętym wężem od gazu, ścinamy trawę nożyczkami, mamy swój zielony kącik do zabawy szyszkowymi ludzikami ::)inwencja dziecka to jest to

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzieci uwielbiają jak robi się ciepło można godzinami siedzieć na podwórku zapominają wtedy o telewizorze, komputerze i innych zjadaczach czasu. Wystarczy kilka kamyków, trochę pisku wiaderko z wodą i jest MEGA zabawa!! My od kilku lat bawimy się w ogród tzn każde z dzieci nawet to najmłodsze dostają pod opiekę kawałek ziemi, którą muszą zagrabić, zrobić rowki na nasiona i posiać to co chcą. A że chcę wszystko to mają po kilka nasion marchewki, buraczków, rzodkiewkę, sałatę, kalarepki, zielony groszek, fasolkę, szczypiorek a nawet kwiatki. Sypią nasionka do ziemi zagrabiają podlewają i codziennie doszukują się owoców swojej pracy. A gdy zaczyna już coś wzrastać to uczymy się odróżniać co jest chwastem a co nie i pielimy. W tym roku zajadaliśmy już z własnych hodowli rzodkiewki, szczypior i małą sałatkę. Najlepiej smakują wyrwane z ziemi i opłukane pod ogrodowym kranem. Polecamy!!! I czekamy na pozostałe warzywa a w tym czasie chyba poskaczemy po kałużach bo nie źle popadało ;-) Pozdrawiam Ula Pranke

    OdpowiedzUsuń
  26. Mama opala sie leżąc na trampolinie,a synek Dominiś jeździ po Mamie koparka z Wadera i wbija łyżkę w plecy.... A wiec Mama konczy opalanie i idzie z synkiem bawić sie w piaskownicy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham wiosnę i lato właśnie za to,że cały dzień można spędzić z dziećmi na świeżym powietrzu,bawiąc się na setki sposobów.Wyciągamy piaskownicę w której budujemy zamki,babki,uczę dzieci posługiwać się grabkami i łopatą-z pewnościa w przyszłości im się to przyda.Największą atrakcją jest oczywiście basen-pluskania,oblewania się wodą nie ma końca :) Bardzo często chodzimy na pobliski plac zabaw,gdzie Piotr i Alicja szaleją z innymi dziećmi na huśtawkach,zjeżdżalniach,linach,domkach-ja tylko gonię za 17 miesięczną Alą,która chce wszystko robić co inne dzieci,co mnie bardzo cieszy,widząc jak wspaniale bawi się i rozwija w grupie :) Uwielbiamy spacery,zabawy w berka,chowanego,skaczemy na gumie-pomysłów jest tak wiele,energii w dzieciach jeszcze więcej tylko doba jakaś krótka ;)
    Katarzyna Wierzba

    OdpowiedzUsuń
  28. Z trójką maluchów na podwórku bawię się dnia każdego,staram się codziennie wymyślić coś nowego,oprócz bujania i na trampolinie skakania,piosenki razem śpiewamy, na kamieniach rysujemy,pikniki na trawce urządzamy,z piasku różne budowle wyczarowujemy,i bardzo chętnie tatę do wspólnej zabawy angażujemy. Bardzo chętnie sobie rymujemy,w zagadki się bawimy i zwierzęta naśladujemy.Zabawkami uczyć się dzielimy,z innymi dziećmi chętnie się bawimy. Ania Kowalska

    OdpowiedzUsuń

  29. W maleńkim raju, na lasu skraju, mieszka królewna Juleczka
    Zamek malutki jaki mają krasnoludki ,piesek,kotek,mama i płotek.
    Życie jej smutne strasznie ,może nie uwieżycie,ale nieszczęśliwa wstaje o świcie.
    Pląsa i krąży,bawi się, dziury drąży, czas gubi nigdzie dobiec nie zdąży
    Bo jej mamą telewizja,a ojcem tablet,co się z Jula stanie,kto zgadnie?
    Przyjaciół ma wirtualnych, siedzi w domu w ręce jej już wrósł tablet
    Na placu zabaw od roku nie była,w ogóle Julka z domu nie wychodziła
    Ona żyje jakby czas nieżył, jakby świętsza od Króla i od Papieży.
    Jakby jej wolno było wszystko, chyba ją ogarnęło nowoczesnych technologii zło!
    To u niej chleb powszedni-bez bredni.Koniec trzeba założyć kaganiec!
    Zdrowie Julki na włosku wisi,żle się czuje ,nawet bajek oglądac ani myśli
    Tylko leży blada w łóżku, cała słaba, zęby żółte, nie je nie pije chyba umrze…
    Sił nie ma na nic,jeść nie może,biegunka ją goni, lekarza potrzeba na dworze!
    W końcu czas znaleźli nawet rodzice,zauważyli że cos złego się dzieje na świecie
    Że z ich córką bardzo źle,pytają się doktora:”Co się dzieje?” lekarz sam nie wie
    Podaje syropy, maści i kremy,na ręce nogi głowe i stopy
    Cała przebadana od palców po głowę,nadworny lekarz pomóc jej nie może!
    Więc jej Ojciec,mościwy Król,wydał dekret:”Majętny będzie,kto uzdrowi Królewnę”
    Zjechali się doktorzy z całego świata, nawieźli leków,ale to czasu strata
    Płacze Królowa nas losem swej córki ,próbowała wszystkiego była nawet i u wróżki
    A ta stara jędza jak z najgorszych bajek ,wysłuchała Królowej, i magiczny lek daje
    Królowa patrzy swym oczom nie wierzy, bierze lek do ręki i do zamku bieży
    Toż to nic innego jak kolorowy rowerek Kido
    Niby zwykłe dwa kółka,kierownica i rama, czyżby w nich była zamknięta magia
    Aż zachęca dzieciaki do aktywności fizycznej,nie bądź leń życie swoje na zdrowe zmień!
    Królowa prędziutko bierze oerre i kaski i przypomniała swoje dziecięce czasy
    Zabrała córkę do ogrodu przed domem i nagle ją olśniło jakby z nieba gromem
    Przypomniała sobie czasy jak sama była mała-zdjęła buty i córka balet tańcowała
    Chassé, développé, Pas de chat- tylko niektóre kroki co pamięta sprzed lat
    Więc z córką tańczyły bosymi stopami,przeganiają biedronki co patrzyły na nich
    Dmuchają dmuchawce,puszczają latawce,czas spędzają w ruchu nie siedząc na ławce
    Jak szaolne do kałuży skoczyły,w błocie wytarzały-jakże szczęśliwe były
    Potem w szopie starej zbudowały sobie domek, to ich kryjówka ciii… nie mów nikomu
    W ganianego, w chowanego i na trampolinie- tak od dziś Julce każdy dzień minie
    Jeździ na rolkach, na rowerze i na hulajnodze-aż za nią nadążyć Mamuśka nie może
    Czy w tym małym rowerku jest moc magiczna którą się Julka karmi?
    Jak nigdy w świecie bierze deskorolkę, czy ktoś wie gdzie jedzie?
    Zaraz na trawie rozkładają kocyki i na zielonej łączne jogę idzie ćwiczyć
    A najpiękniejsze jest to żeby cały czas spędza czas aktywnie ze swoją ukochaną mamą właśnie!
    I dwa kółka w rowerze kręcą się jak szalone, dziki zwierz w nich drzemie –zaraz go poskromię
    Bo choć historia stara jak świat, morał jej każdy winien znać
    Im więcej się ruszasz na dworze na słońcu, tym zdrowszy będziesz mój mały młodzieńcu!
    Jesteś stworzony do ruchu mój kochany druhu!

    OdpowiedzUsuń
  30. Zabawa na świeżym powietrzu, zwłaszcza latem to jest to, co Tygryski lubią najbardziej. ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger