Zagroda kociewska- idealne miejsce na aktywny odpoczynek

Całkiem niespodziewanie zdecydowaliśmy, że czas się ruszyć w tą majówkę ! Ile można siedzieć na własnym ogrodzie ?:) Swoją drogą ograniczało nas troszkę zdrowie, każdy po kolei chorował, później dziecko starsze było u babci na 3 noce a ja mam zasadę, że albo jedziemy gdzieś dalej odpoczywać wszyscy albo nikt :) Uwielbiam spędzać czas wspólnie we 4 zwłaszcza poza domem a gdy do tego moje dzieci mogą zobaczyć coś zupełnie innego niż do tej pory jestem pierwsza chętna na wyprawę :) Na jednym z forów trójmiasta znalazłam propozycję pobytu w parku Kociewska Zagroda. Nie omieszkałam jej wygooglować i zobaczyć co to właściwie jest. Pani, która zachwalała to miejsce napisała, że jest to idealne miejsce zwłaszcza dla nie ustających w biegu 2/3 latków i chcących poznać bliżej zwierzęta przedszkolaków- to mnie przekonało :)



Dawno się tak fajnie nie bawiliśmy :) Pogoda bardzo mile nas zaskoczyła więc mogliśmy skorzystać z niemal wszystkich atrakcji. Następnym razem bierzemy kiełbaski, większą grupę znajomych i zrobimy na miejscu grilla albo ognisko bo na obiekcie są specjalnie przeznaczone do tego miejsca :)

Zaczęliśmy od zwierzątek. Za drobną, na prawdę drobną opłatą dostaliśmy dość spory woreczek specjalnej karmy. Od samego początku uczymy nasze dzieci, że nie karmimy czym popadnie i nie przekarmiamy. Zrobiliśmy również krótką pogawędkę na temat tego jak się zachowywać w zagrodach.

Zobaczyliśmy, dotykaliśmy, karmiliśmy- króliki, owce, kozy, osiołka, zobaczyliśmy gęś i kury, które miały nas trochę w nosie :) To była dla moich maluchów świetna, żywa edukacja. Zwierzątka były bardzo spokojne, niesamowicie oswojone a moje dotychczas bardzo strachliwe dzieci szybko się z nimi zaprzyjaźnili.



" Spokojnie spokojnie, każdy po kolei... " - chyba nie bardzo Frania zrozumiały te kózki wspaniałe :)



Świetnie bawiliśmy się na stogu siana  :) Próbowałam uciec moim chłopcom ale mnie dopadli :) Szaleli lepiej niż na placu zabaw...

 



Skakaliśmy na trampolinie- zarówno my dorośli jak i dzieci świetnie się przy tym bawiliśmy ( nie wiem kto lepiej ) :)





Nie obyło się oczywiście bez gry w mini golfa (kilka torów) i bez przejścia wszelkich przeszkód w małpim gaju :)



Przegrałam i za karę nie mam zdjęć z powyższej rozgrywki:P 


To nadal nie wszystko.. Chodziliśmy jeszcze na szczudłach (ja raczej spadałam), próbowaliśmy ustać na 2 równoważniach, szukaliśmy złotych kamieni w ogromnej piaskownicy zwanej kopalnią złota, jeździliśmy na retro autkach i kręciliśmy się w kole... Oj był szał :)








Do dyspozycji gości cały czas dostępne były piłki, kocyki, leżaki, grille, kijki do mini golfa. W stawie można było łowić ryby a tuż obok można było zaspokoić głód w restauracji przynależnej do parku.

Bardzo serdecznie polecam te miejsca gdy chcecie spędzić aktywnie czas z rodziną.

Edit: zapomniałam dodać, że te wszystkie atrakcje w cenie biletu 12zł od osoby :) Dzieci do lat 3 wchodzą za darmo..


6 komentarzy:

  1. Chce tam byc😀😀😀super miejsce

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja. Muszę tam pojechać z moimi dziewczynkami ☺
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja, u nas też mamy podobne miejsce i też Ignacy je uwielbia :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda świetnie! wpisuję sobie na listę miejsc do odwiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale frajda dla dzieciaków na pewno. :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger