"Trenuj mózg poprzez ruch" - domino dotykowe i nie tylko

Dzisiejsza nazwa posta pochodzi od tytułu bardzo ważnej dla nas książki, o której więcej za momencik ( absolutnie warto doczytać do końca). Początkowo chciałabym Wam pokazać, jeden z pomysłów zaczerpniętych z publikacji wydawnictwa EMPIS- "Trenuj mózg poprzez ruch".


Domino dotykowe-  z łatwością przygotować je może każdy z Was i jestem pewna, że przedmioty, które wykorzystałam, macie w swoich domowych zbiorach ( rolki po papierze toaletowym, klej, nożyczki, tkaniny, guziki itp.). Świetna zabawa wspierająca wrażenia dotykowe u dzieci i wspierająca rozwój koordynacji wzrokowo- ruchowej. Część elementów przykleiłam na klej na gorąco a część razem ze Stasiem na klej introligatorski, zobaczcie sami co nam powstało.



Łączymy poszczególne elementy, dopasowujemy a dla ułatwienia dałam Stasiowi owijkę z pianki na kable z marketu budowlanego za około 3zł- nasz wąż nie rozjeżdża się, trzyma się razem i można się nim poruszać w całości. Nie każde małe dziecko radzi sobie z nawlekaniem małych przedmiotów na sznurek a ta propozycja jest wg mnie świetnym wprowadzeniem w ten temat.

   




Teraz trochę o książce. Kilkukrotnie wspominałam Wam, że zarówno Franio jak i Staś mają zaburzenia integracji sensorycznej. Obydwoje mają problemy z zupełnie różnymi strefami własnego ciała. Terapie działają cuda, ale ja jako rodzic chciałabym ich również wspierać w domu i bardzo sobie cenie książki, napisane przez specjalistów z dokładnie opisanymi ćwiczeniami. Jestem zachwycona ilością opisanych tu bardzo dokładnie aktywnościami, które są przydatne w bardzo dużym przypadku terapeutom SI ale i takimi, które można wykonywać z dzieckiem w domu. 

Trenuj mózg poprzez ruch- na samym początku książki znajdziemy opis czym jest sama integracja sensoryczna, wyczytamy o zaburzeniach, terapii i warunkach w jakich należy ją przeprowadzać. Bardzo przydatne informację nie tylko dla terapeutów, nauczycieli i rodziców, którzy spotykają się z zaburzeniami na co dzień. Kolejne rozdziały to propozycje ćwiczeń z najróżniejszymi przyrządami jakie można zazwyczaj spotkać w pracowni SI. 

 Książka "Trenuj mózg poprzez ruch" to wyjątkowa pozycja na polskim rynku. Przedstawione ćwiczenia nie tyko są szczegółowo opisane, ale książka zawiera profesjonalne wskazania, czemu mają służyć i co można osiągnąć stosując je. Opis każdego z ćwiczeń zawiera też propozycje ich modyfikacji, co skutkuje tym, że z 236 proponowanych ćwiczeń uzyskujemy ich, co najmniej 500. Publikacja pod redakcją Zbigniewa Przyrowskiego terapeuty i instruktora seniora terapii integracji sensorycznej z przeszło dwudziestoletnim doświadczeniem w tej formie terapii gwarantuje profesjonalizm. Ćwiczenia opracowane przez kilkunastu praktykujących od wielu lat w Sensum Mobile terapeutów integracji sensorycznej są, na co dzień sprawdzane podczas kolejnych sesji terapeutycznych, przynosząc sukcesy. Układ książki - każde ćwiczenie na oddzielnej stronie - ułatwia praktyczne jej wykorzystanie. Autorom książki przyświecała głównie myśl by poprzez publikację tych ćwiczenia podnosić profesjonalizm i ujednolicać terapię procesów sensorycznych niosącą pomoc coraz szerszej grupie oczekujących na nią małych pacjentów.





Sprzęt jaki używają terapeuci jest zazwyczaj bardzo kosztowny, zajmuje dużo miejsca i nie ma co ukrywać jest przeznaczony w większości do pracowni. My jako rodzice jednak nie musimy spocząć na laurach i oczekiwać znacznych efektów po kilku spotkaniach tylko możemy pomagać naszym pociechom w domu. Jak? Jeśli mamy diagnozę, chodzimy na spotkania to zapewne osoba prowadząca pokaże, podpowie co możemy robić, z jakimi przedmiotami i w jaki sposób ćwiczyć we własnym domu. Ja zawsze uważam, że dodatkowej wiedzy nigdy za wiele więc czytam, sprawdzam, pomagam moim dzieciom jak mogę. W poprzednim wpisie widzieliście, że na naszym małym podwórku znajduje się plac zabaw. Żeby urozmaicić zabawy a zarazem wspierać już zastanawiamy się, by stworzyć huśtawkę z opony bądź powiesić zwykły hamak. Wiecie jak wiele ćwiczeń można na takowych przyrządach wykonywać ? Ja już wiem, bo mam w domu książkę, którą Wam absolutnie polecam i jest moją inspiracją do nowych zabaw.



Dużą, dmuchaną piłkę może mieć w domu chyba każdy z nas. Tu również znajdziecie wiele przykładów i propozycji ćwiczeń z nią w roli głównej. Basen z piłeczkami- byliście z maluchami na pewno nie raz. Czy można w nim tylko bezwiednie skakać ? Co nam daje zabawa w nim ? Wszystkiego dowiecie się właśnie w tej książce.

Poza zwykłym opisem aktywności dowiecie się również tego, jakie są cele i jak można na wiele sposobów zmodyfikować dane ćwiczenie. To dla mnie dość istotne, bo osobiście staram się dobierać zabawy do problemów osobistych moich dzieci. Staś przykładowo swojego czasu bardzo miał problemy dotykowe, był wręcz nadwrażliwy stąd moja propozycja z dominem.










3 komentarze:

  1. "Kradne" pomysly.przydadza mi sie pry terapii swojego syna i corki kolezanki...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger