Na Mazurach z dziećmi- Zalesie przyjazne całej rodzinie

W ostatni weekend było nam dane odwiedzić bardzo klimatyczne miejsce, w przepięknych okolicznościach przyrody. Hotel w środku lasu, pokoje z widokiem na zieleń lub pobliskie jezioro i plażę przynależną obiektowi. Wszystko idealnie dopasowane do potrzeb rodzin z dziećmi. Jesteście ciekawi co nas zachwyciło a czego brakowało ? Już Wam opowiadam jak wyglądał nasz pobyt w Zalesiu na Mazurach w ramach pakietu jESIENNE WAKACJE Z DZIEĆMI...




Już na wstępie zachwyciła nas otaczająca z wszelakich stron zieleń, klimatyczne korytarze i pokój. Tu odpoczywa nie tylko ciało ale i dusza. Być może myślicie sobie, że słodzę, że opinia nie jest miarodajna jednak zdjęciami chcę Was zapewnić o swojej prawdomówności.





Wspomniałam Wam że wszystko dostosowane jest do dzieci ale czy oby na pewno ? TAK.. Już w dniu przyjazdu miło zaskoczyła nas recepcja i schodki by dzieci mogły porozmawiać, zobaczyć Panią, która wydawała nam klucze i gdy wykazały chęć poznać mogły poprzez zadawanie pytań pracę Pani recepcjonistki. W tym pomieszczeniu można było wypożyczyć gry i książki do pokoju a w dniu przyjazdu każde dziecko dostało "czadowy" w mniemaniu najmłodszych pociech prezent- magiczny, świecący zegarek :) Miłe niespodzianki dla najmłodszych zawsze mile widziane a Franio w zegarku w domu chodzi niemal cały czas :)







W oczekiwaniu na meldunek dzieci mogą porysować, poobserwować króliczka, pooglądać bajki bądź podziwiać zza szyby basen.


Następnie przyszedł czas na udanie się do pokoju, w który bądź co bądź też spędza się trochę czasu. Świetny wygląd ale i wyposażenie niczego sobie. Brakowało mi jednak jednej, podstawowej rzeczy. Uważam, że w każdym pokoju powinny być dwie butelki wody mineralnej- gazowana i niegazowana. Być może dla niektórych to nic takiego ale jednak przyjeżdżamy tu z dziećmi, którym wiecznie chce się pić zwłaszcza po podróży. Ogólnie w hotelach tego typu to standard więc zdziwiłam się, że tu ich brakuje. Poza tym szczegółem znajdziecie tu wszystko czego potrzebujecie.

 







Skorzystaliśmy z darmowego wypożyczenia wanienki do kąpieli i nocnika, który w obecnym czasie jest nam niezbędny. Swoją drogą ten drugi gadżet znajduje się w każdej łazience, które są dostępne dla wszystkich gości na korytarzach :) To bardzo duże ułatwienie, gdy za potrzebą dziecka nie musisz lecieć przez długie metry korytarzy by zdążyć do łazienki w pokoju. 


Trochę dowiedzieliście się o obiekcie czas na aktywności- te miejsce nastawione jest na aktywny wypoczynek dla całych rodzin, więc nie może zabraknąć basenu, rowerów czy animacji. Każdego dnia macie możliwość niemalże do woli popływać i co mnie bardzo zaskoczyło nie musicie nosić ze sobą ręczników. Jak to ? A no tak, że dostajecie go przed wejściem na kąpielisko i wymieniacie na kartę dopisaną do Waszego pokoju. To kolejne, duże udogodnienie, gdyż bardzo ogranicza bagaż do miejsca relaksu. Wystarczy, że niesiecie na rękach przebrane w strój dzieci a klapkach i ewentualnie strój na przebranie. Dwa baseny w tym jeden brodzik dla dzieci z różną temperaturą i głębokością. Zjeżdżalnie, koła ratunkowe, piłki, rękawki- wszystko na wyciągnięcie ręki.














W tym samym miejscu możecie udać się na zabiegi do Spa a swoje dziecko zostawić pod opieką niani. Tu również odnajdziecie chwilę wytchnienia w kilku dostępnych dla wszystkich gości saunach i jakuzzi. Te miejsca ( zwłaszcza basen) były ulubionymi Frania i gdyby mógł chodziłby tylko jeść po czym wracał popływać :) 


Animacje: kolejna atrakcja godna pochwalenia. Każdego dnia poza niedzielą był inny panel tematyczny np. w piątek poszukiwacze skarbów i piraci, w poniedziałek poszukiwanie duchów itp. Dzieciaki malowały farbami, tworzyły stworki z talerzyków papierowych i bibuły, bawiły się, śpiewały. Wszystko pod czujnym okiem Pani animatorki. Co więcej, starsze dziecko bez problemu można było zostawić i odpocząć w wyciszonej sali obok placu zabaw i np. poczytać w spokoju książkę. Franiowi najbardziej do gustu przypadły zajęcia kreatywne a Stasiowi wieczorne mini disco. Mogę śmiało powiedzieć, że był królem parkietu :)













W miejscu, w którym odbywały się animacje były dwa wewnętrzne pomieszczenia zwane placem zabaw. Dostosowane do wieku pokoje cieszyły się dużą popularnością i nic dziwnego bo można było doświadczyć tu wielu aktywności rozwojowych i poznać nowych kolegów :)










Tyle o zabawach, czas na posiłki. Szwedzki stół na śniadaniach, obiadach i kolacjach w przestronnej restauracji. Jako, że czas trwania posiłków był bardzo długi nie było tłumów, zawsze można było znaleźć miejsce i nie martwić się absolutnie o nic. Dodatkowym atutem były krzesełka i zastawa dostosowana do potrzeb dzieci. Jeśli myślisz, że zjesz tu posiłek w spokoju to zapewniam Cię, że tak nie będzie. Tu życie płynie swoim torem :) Maluchy uczą się samodzielnie konsumować posiłki, czasem im coś spadnie, wyleje, czasem marudzą i się cieszą jednocześnie ale mimo wszystko nikt nie zwraca na to uwagi bo każdy tu ma dzieci i rozumie życie. Jak inaczej maluszki 2,3 letnie mają się nauczyć odpowiedniego zachowania jak nie przez własne doświadczenie ?














Na zewnątrz czekały na Nas aż 3 place zabaw, mnóstwo zieleni, zabawek, trampoliny i zwierzątka, które można było podziwiać i pogłaskać. Niestety pogoda okazała się iście jesienna i przez większą część naszego pobytu padało jednak nie sprawiło to nam smutku ani rozczarowania gdyż nie nudziliśmy się ani chwili.





  
   



   



Zazdroszczę tym, którzy spędzili tu czas latem, wtedy tydzień to z pewnością za mało by nacieszyć się wszystkim co proponuje ośrodek Zalesie. Leżaki, plaża, zabawki, zjeżdżalnie, boisko do koszykówki i siatkówki- wszystko w cenie pakietu. Za dodatkową opłatą można wypożyczyć rowerek wodny lub kajak i popływać po jeziorku.






Podsumowując, czas spędzony w tym miejscu uważam za bardzo udany. Szczerze polecam miejsca, w których w restauracji, na hotelowym holu czy basenie nie musisz obawiać się krzyków swojego dziecka bo nie tylko ono pokazuje, że jest dzieckiem i walczy o swoje prawa i miewa humory. Tu nikt nie zwraca sobie na wzajem uwagi, nie patrzy na Ciebie krzywo tylko dlatego, że jesteś nieuczesana czy nie masz ubranych szpilek i eleganckiej koszuli. W Zalesiu życie płynie szybko i intensywnie ale w pełni możesz naładować utracone wcześniej siły nawet przy najkrótszym, weekendowym pobycie.








3 komentarze:

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger