The Color Run Gdynia 2018

W minioną sobotę miało miejsce niesamowite wydarzenie, którego mieliśmy zaszczyt być uczestnikami. The Color Run to wydarzenie organizowane w kilku miastach w Polsce i nie tylko, które gdy raz doświadczycie nie możecie doczekać się kolejnej edycji ... Mnóstwo barw, uśmiechów, brokatu i ludzi, którzy biegną w tym samym kierunku. Do pokonania było 5 km wyznaczonej trasy, na której obsypywani byliśmy wraz z innymi piaskiem o różnorakich kolorach. Myślicie sobie, ale jak to pokonać z maluchami ? One były najbardziej zadowolone z tego wydarzenia i grzechem byłoby ich nie brać na imprezy takie jak ta ! Początkowo miałam obawy, czy Staś nie będzie marudził, czy da się obsypać gdyż na prawdę jest mega wrażliwym dzieckiem ale już na starcie przekonałam się, że będzie to świetna zabawa dla całej rodziny !




Kto mógł wziąć udział ? Nie było tu ograniczeń wiekowych.. Nikt nie sprawdzał kondycji uczestników i możliwości zdrowotnych... Mowa była o biegach ale trasę mogliśmy również przejść lub się przeturlać, jak komu wygodniej :) Co mnie zaskoczyło to fakt, że sporo było wózków dziecięcych i cieszę się niezmiernie, że rodzice nie boi się pobrudzić i dają tę możliwość swoim pociechom ! Brawa kochani ! My również wzięliśmy naszemu najmłodszemu bohaterowi 4 kółka choć często z niego wysiadał i z ogromną radością biegł wraz z tłumem. Tu nikt się nie ścigał, nie liczyła się prędkość a moc kolorów. Najważniejsze było by mieć na sobie jak najwięcej barw i świetnie to zrozumiał Franek, któremu ciągle było mało :D






W pakiecie startowym w zależności jaki wykupiliście mieliście woreczki z kolorowym proszkiem i brokatem, białe koszulki z logo wydarzenia, opaski na rękę, worko-plecaki, tatuaże, numery i chusty. Na stoisku, w którym odbieraliśmy nasze pakiety mogliśmy zakupić różne gadżety - my dodatkowo mieliśmy spódniczkę, okulary które ratowały nasze oczy, skarpety i naszyjniki z kwiatów ( trochę czuliśmy się jak na Hawajach ).



Na mecie czekały na nas medale, które były bardzo pożądane zwłaszcza przez dzieci. Złote gwiazdy motywują do walki i gdy Franek tylko dowiedział się, że zaraz, po ostatniej prostej otrzyma pierwszy w swoim życiu, zdobyty zasłużenie medal nabrał dodatkowych sił.


Cieszy mnie fakt, że pod sceną można było otrzymać butelkowaną wodę- ta była na prawdę chętnie rozchwytywana przez spragnionych i wymęczonych uczestników zabawy. 

Gdy o zabawie mowa, to chciałabym napomknąć, że wraz z przekroczeniem linii mety emocję się nie kończyły. Na scenie świetne animatorki dawały z siebie wszystko by radości i uśmiechom nie było końca. Były wspólne tańce, konkursy, śpiewy- CZAD ! Stamtąd cały czas biła pozytywna energia i rozdawane były kolorowe proszki więc Gdynia cały dzień błyszczała i rozweselała turystów barwnym nastawieniem do życia...





My za rok planujemy powtórkę a tym, którzy nie byli bądź nie mogli się pojawić na starcie pragnę powiedzieć, że macie czego żałować i koniecznie musicie nadrobić zaległości w 2019 roku...


THE COLOR RUN dziękujemy za świetną zabawę i niezapomniane wspomnienia !
 DO ZOBACZENIA za rok !



ps. część zdjęć pobrane z fanpage The Color Run --> klik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger