Marysia. Trzy historie na święta

Czas na ostatnią w tym przedświątecznym czasie klimatyczną książkę dla maluchów. Jeśli nie zdążyliście jej nabyć pod choinkę- nic straconego. Opowieści w niej ukryte będą cieszyć przez całą zimę... "Marysia. Trzy historie na święta" to cudowna książka dla dzieci w wieku przedszkolnym na coraz krótsze dni i mroźne wieczory pod kocykiem...


Książka wydawnictwa Debit o Marysi jak się okazuje ma już całą serię ! Nie wiem jak to się stało, że o takich ciekawych powieściach dowiadujemy się tak późno ? Przyznam szczerze, że napisana jest tak bardzo przystępnym dla dzieci językiem, że ze Stasiem o dziwo przeczytaliśmy wszystkie  historie w ciąu jednego wieczoru...

Pierwsza, o Bożym Narodzeniu i oczekiwaniu na świętego Mikołaja. NAsza bohaterka zdaje sobie sprawę, że podarunki dostają tylko grzeczne dzieci a te, które na to nie zasługują otrzymają rózgi i czarne węgielki. Nie wiadomo czemu, Marysia nie do końca była przekonana co znajdzie pod swoim świątecznym drzewkiem gdy wstanie rano. Jak się okazuje nie tylko ona oczekuje Pana z białą brodą. Jej przyjaciel chomiczek, postanowił nie spać całą noc by poznać tego, którego od wieków poznać chcą wszystkie dzieci. Czy mu się to uda ?


  
Kolejne opowiadanie to Marysia piecze ciasto. Dziewczynka bardzo cieszy się na przyjazd swoich dziadków i postanawia sama zrobić dla nich w prezencie coś słodkiego. Wszystko byłoby idealnie jednak zupełnie zapomniała, że zostało wsadzone do pieca a po pracy samo się nie posprząta. Co na to wszystko mama panda? Czy ciacho ucieszy najbliższych czy zostanie spalone w piekarniku z powodu gapiostwa Marysi ? Jak zakończy się ta historia musicie koniecznie przeczytać sami...



Trzecia opowieść jest o bardzo trudnym dla dziewczynki wyborze. Czego on dotyczy ?
W przedszkolu Marysi organizowany jest bal karnawałowy. Przeglądając kolejne stroje wraz ze swoim najbliższym przyjacielem chomikiem nie wie na co się zdecydować. Co prawda, bawią się przy tym świetnie jednak bal jest już na następny dzień. Czy uda się wybrać ten najpiękniejszy strój, który zachwyci dziewczynkę ?



Dodatkowym atutem tej książki są obrazki na dole strony, które należy wyszukać na głównej ilustracji. To swoisty trening spostrzegawczości u najmłodszych, który uwielbiam. Dzięki temu, dziecko jeszcze bardziej skupia się na czytanym tekście i współpracuję z czytającym.


Wszystkie trzy opowiadania są tak jak już wspomniałam napisane bardzo przystępnym dla dziecka językiem a postacie, które tu występują są dość zabawnie przedstawione. Stasiowi ta książka bardzo przypadła do gustu i myślę, że nie jest to nasza ostatnia przygoda z Marysią :)

Tą książkę w świetnej cenie nabyć możecie tu --> ZOBACZ


3 komentarze:

  1. Jakoś nie jestem przekonana do mówienia dzieciom, że Mikołaj przychodzi tylko do tych grzecznych. Rozdzielam kwestie "grzeczności" i Mikołaja, ten fragment więc raczej nie będzie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne ilustracje ma ta książeczka. Moja córka lubi takie słodkie zwierzaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubimy Marysię, mamy kilka książeczek z jej przygodami. Tej świątecznej alurat nie, ale nic straconego :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Schwytane Chwile , Blogger