Zdrowa alternatywa na śniadanie dla całej rodziny

Cynamon, miód, czekolada, zboże- to nie opis słodyczy, które otaczają nas niemalże z każdej strony. O czym zatem będzie ten wpis? O zdrowiu i...

płatkach śniadaniowych- któż ich nie lubi ? Głównymi odbiorcami często są nasze najmłodsze pociechy , które  zazwyczaj chcą zjeść rano coś " szybkiego" a nam rodzicom zależy by mieli energię na kolejne godziny  . Przeszukując półki sklepowe natrafić możecie na różnokolorowe opakowania, smaki, wielkości i kształty chrupiących przekąsek w pudełku bądź plastikowym woreczku. Ale czy poza tym wszystkim nie jest ważny przede wszystkim ich skład ? 



Co nam po pięknym obrazku gdy w środku okazuje się, że cukier ukryty jest pod pięcioma postaciami ? Nie, nie pomyliłam się dokładnie pod pięcioma różnymi postaciami znalazłam cukier w ulubionych płatkach Stasia- byłam w szoku gdy dojrzałam to, co drobnym drukiem na opakowaniu. Płatki, które znam z dzieciństwa okazały się być kompletną tragedią ! 



Markę MILZU poznałam na tegorocznej edycji SeeBloggers Łódź podczas niedzielnego śniadania serwowanego gdzieś tam między stoiskami. Pomyślałam wtedy, że koniecznie muszę się im bliżej przyjrzeć zwłaszcza, że są one dla mnie nowością a rzuciło mi się w oczy, że są "BIO". Zależy mi na zdrowiu mojej rodziny więc koniecznie musiałam mieć je w domu. Dzięki nim przekonałam się o jednej, bardzo ważnej rzeczy- cały skład płatków śniadaniowych może a nawet MUSI zawierać nie więcej niż 5 składników, z czego tylko jeden jest cukrem i to bio ! Wydawać by się mogło, że to niemożliwe. Jak płatki mogą mieć 5 składników, skoro inne mają tyle samo "dosładzaczy" nie wspominając o innych E konserwantach, tłuszczach i "dobrodziejstwach" dzisiejszych czasów... A jednak...




Skąd wzięła się ta marka ?

 MILZU! jest łotewską firmą rodzinną, która od września 2014 r. produkuje zdrowe, bogate w błonnik płatki pełnoziarniste z naturalnych surowców z Łotwy. MILZU! oferuje płatki zbożowe z pszenicy i żyta. W chwili obecnej MILZU! jest największym producentem pełnoziarnistych płatków spośród krajów nadbałtyckich. 
Swoją drogą, czy opakowania też nie są świetne ? Do mnie przemawiają... !





4 komentarze:

  1. Nie jestem pewna czy widziałem te same, ale wydawało mi się, że skład nie do końca jest dobry. Choć porównując do innych pewnie i tak jest górą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co uważasz że jest złe ? na zdjęciach masz skład :)

      Usuń
  2. Właśnie ze względu na składy nie używamy w ogóle tego typu płatów. Syn od początku uczył się jeść płatki owsiane, lubi je i chętnie zjada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas właśnie płatki owsiane nie przeszły :( zazdroszczę

      Usuń

Copyright © 2016 Schwytane Chwile , Blogger