Chwila zabawy przy deserze..

Choć mój syn do niejadków nie należy myślę, że ta propozycja zachęci do jedzenia nawet tych którzy jeść nie chcą, nie mają na to czasu lub wybrzydzają. Dzieci lubią różnorodność, kolory i zabawę. Połączmy to.

 My wzięliśmy twarożek z truskawkami, banany, ciasteczka bebe i gruszki ( mogą być naleśniki zamiast ciastek, biszkopty i inne owoce oczywiście- czym bardziej kolorowo tym lepiej ). Pozwoliłam Franiowi maczać a nawet "ozdabiać" ciacha rączkami wiedząc, że się przy tym nieźle ubrudzi. Synek był wniebowzięty :) Wybierał to na co ma ochotę, dotykał, bawił się tym co do tej pory było dla niego tylko jedzeniem nie "zabawką". Od czasu do czasu fajnie jest się pobawić razem czymś innym niż do tej pory . Przepuszczanie twarożku przez palce, smarowanie się nim po buzi niczym kremem było naprawdę cudowną zabawą i wywołała u nas dużo uśmiechu :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger