Jasełka i mały pastuszek

Wczoraj w przedszkolu odbyły się jasełka. To pierwsze tak poważne wystąpienie naszego synka. Choć nie mówił nic, dawał wełnę byłam z niego bardzo dumna :) Nie wiem kto był całym przedstawieniem bardziej przejęty- rodzice, panie nauczycielki czy dzieci ale wszystko wyszło tak jak miało wyjść. Wielkie ukłony w stronę przedszkolanek, bo wg mnie sztuką jest organizacja wszystkiego przy tak małych dzieciach.

Franio, jak to Franio.. Najbardziej zainteresowany był tym co na stołach. Odkąd zostały wyłożone na stół ciastka nic innego się nie liczyło..







 Na koniec dzieci wręczyły rodzicom takie wspaniałe aniołki w prezencie :


A tu uwieczniony Franio przez jedną z mam :


i przymiarki w domu:

1 komentarz:

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger