Strój czarodzieja - bal przebierańców

W naszym przedszkolu we wtorek będzie bal przebierańców. Zapytałam Frania kim chciałby zostać. Chciałam by czuł, że jego zdanie jest ważne i by ten dzień był dla niego frajdą. Zastanowił się i oznajmił, że będzie czarodziejem. Tylko skąd strój czarodzieja ? W sklepach już wcześniej widziałam, że ceny takich strojów są od 30 zł aż do 100 zł. Jedno wyjście i taka cena ? Eeee..



Kupiliśmy :

- spódnicę za 4 zł z podszewką w lumpeksie ,ciucholandzie jak kto woli :)
- duży arkusz czarnego brystolu za 4 zł

Resztę mieliśmy w domu :

2 duże guziki ( najlepiej takie same)
- taśmę klejącą
- klej
- patyczek po lizaku
- gumkę recepturkę
- gwiazdę ( czubek z choinki )
- kij od miotły

Czas na wykonanie :)


Czarną długą spódnicę przycięłam tak, by była do kostek dla Franka. W podszewce wycięłam i przeszyłam dwa otwory na ręce dzięki czemu pod spodem nie będzie musiał mieć dodatkowej, czarnej koszulki. Po środku z jednej strony przecięłam by powstała peleryna. Kij od miotły został obcięty i nałożona na niego została gwiazda- to nasza różdżka. Czapa to stożek z półkola i dwa koła jedno z góry, drugie od dołu. Do Czapki i czarodziejskiego ubrania zostały przymocowane dwa takie same, duże guziki. Z materiałem nie miałam problemu- łatwo doszyć. Do czapki dokleić ? Mogłoby odpaść. Pomysłowy tata wpadł na lepszy pomysł:



Nacięłam delikatnie brystol i wsadziłam guzik z kawałkiem patyczka od lizaka. W ten sam sposób przymocowana została gumka by czapa nie spadła. Trzyma się idealnie.


Na górze spódnicy została przymocowana tasiemka, by można było dopasować górę do malucha.



" Czary maly, kadaka dabla " 

2 komentarze:

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger