Nos w nos- odkrywamy zapachy

Dziś chciałabym pokazać świetną grę - NOS W NOS. Franio bardzo lubi ją wyciągać i wąchać małe pudełeczka, w których odkryć można aż 6 różnych zapachów. Cieszy mnie ta pozycja bardzo nie tylko ze względu na to , że świetnie można wspólnie spędzić przy niej czas ale i z powodu swobodnych ćwiczeń sensorycznych, które mogą wykonywać dzieci samodzielnie.


Jeśli wasze dziecko ma problemy z zapachami, drażni je np mocno odczuwalne palące się ognisko, koszona trawa za oknem albo gotujące się potrawy w waszej kuchni to absolutnie powinniście zainwestować w NOS W NOS firmy GRANNA. Pozycja jest stosunkowo tanią pomocą do ćwiczeń sensorycznych i poznawczych.  Idealnie sprawdzi się również podczas wspólnych wieczorów -  zapełnia czas i uczy spostrzegawczości.


Zawartość pudełka:
6 pojemniczków z zapachami:
- dym (palone drewno)
- jabłko
- mięta
- mydło
- róża
- trawa
24 żetony z obrazkami
instrukcja - plakat

Są zapachy,które bardzo miło nam się kojarzą np z wiosną : koszona trawa, granie na niej w piłkę, perfumy, guma balonowa itp. Są również takie, które bardzo nas drażnią i wtedy mówimy potocznie, że śmierdzą ( palenie ogniska, spalone kiełbaski czy zgaszona zapałka). Ciekawa jestem czy Wy bylibyście w stanie rozpoznać w naszej grze co się kryje w każdym pojemniczku ?



Jak grać ? Oczywiście sposobów jest kilka. 

- możecie swobodnie dobierać kartoniki szukając ich na plakacie ( tu bez wąchania)- od tego zaczęliśmy.
- możecie grać w losowanie: chowamy zapachy do woreczka, losujemy, wąchamy i szukamy w odkrytych, rozłożonych na stole pasujących obrazków.
- możecie grać w tak zwane MEMO: zakrywacie kartoniki i szukacie par ( z każdego zapachu są po dwie pary).

Najtrudniejszym wariantem chyba jest ten przedstawiony poniżej : wąchamy i szukamy z odwróconych do góry nogami pasujących elementów. Ćwiczymy nie tylko spostrzegawczość ale i pamięć.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger