PieFace- dostać w twarz na wesoło

Od zawsze uczę moje dzieci, że każdy konflikt można rozwiązać rozmową i jestem absolutnym przeciwnikiem agresji. Wczoraj mój syn dostał w twarz- nie raz, nie dwa, ba on nawet się z tego baaardzo cieszył i chciał więcej. Brzmi strasznie ? Nie martwcie się, chodzi o grę, która wprowadziła w naszej rodzinie dość dużo uśmiechu i z czystym sumieniem mogę ją polecić jeśli macie w sobie dużą dawkę poczucia humoru i dystans do samego siebie :)


Świetna gra, która zafascynuje każdego malucha. Pie Face to bardzo niepewna rozgrywka- kręcąc pokrętłem tyle razy ile pokazała wcześniej zakręcona strzałka nigdy nie wiesz kiedy wystrzeli. Grać można nakładając na łapkę bitą śmietanę ( nie ma jej w zestawie ) lub mokrą gąbeczkę. Jak wcześniej wspomniałam nawet po zakończonej grze Franio nakładał krem i grał sam nieźle się przy tym ciesząc. Każdy z nas dostał choć raz słodką niespodzianką w buzię ale było to całkiem zabawne. Wygrywa gracz, który zdobędzie 25 punktów.

W zestawie znajdziecie : 
- koło z cyframi wskazującymi ilość przekręconych rączek
- banalnie prosty do złożenia zestaw, w którym znajdziecie : jeden miotacz, jedno ramie, dwa uchwyty, podporę pod podbródek, maskę ochronną
-  instrukcję. 




 
 Świetny prezent na dzień dziecka zwłaszcza gdy w domu macie więcej niż jednego malucha. Zabawka świetnie się sprawdzi przy większej ilości graczy :)





Wpis w ramach projektu GRAJMY:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger