Masa plastyczna- stwórzmy razem, kolorowy świat

Są zabawy, które nigdy się nie nudzą. Franio jak dobrze wiecie uwielbia zabawy kreatywne od najmłodszych lat. Lubi wymyślać, tworzyć, pobudzać wyobraźnie i tym samym również chętnie zaraża młodszego brata. Nie ma dla mnie nic piękniejszego w ciągu dnia, niż patrzenie na wspólną zabawę moich dzieci, wspieranie się, rozmawianie, wspólne odkrywanie świata.

Nie dawno dostaliśmy coś, co wzbudziło w moich smykach strasznie dużo emocji (absolutnie pozytywnych). Wielkie wiadro masy Easy Creative to max zabawy na długie godziny. Co Ciekawe  można ją używać nie tylko do zabawy ale i do nauki. Jak i co znajduje się w tym dużym pudełku ze zdjęcia poniżej? Już Wam pokazuję :)


6 dużych kubków masy plastycznej (141g) z foremkami. Bardzo żywe kolory, mięciutka konsystencja, która dobrze się łączy i łatwo układa. 



Nożyczki, wałek, szpatułka i nożyk- wszystko bezpieczne, można dać do rączki już dzieciom 2,5 letnim i nie ma obawy, że się skaleczy. Przyznaję szczerze, że to było pierwsze spotkanie Stasia z nożyczkami i bardzo je sobie chwalę. To właśnie z masą plastyczną CREATIVE uczymy się trzymania i obsługiwania tego narzędzia :)


3 wyciskarki cylindryczne, jedna duża dźwigniowa i dwa paski szablonów.


12 foremek, w których skład wchodzą postacie, zwierzęta, pojazdy, drzewo i domek. Dzięki nim można tworzyć świetne historyjki i pobudzać naukę mówienia. Tworzenie figur przestrzennych a nawet całych miast cieszy nawet dorosłych. Nie wierzycie ? Spróbujcie. Gwarantuje, że ta zabawa z dziećmi wkręci i Was :)


6 foremek wypukłych:


Zabawy z tym zestawem tak jak wspomniałam jest co nie miara. Dużo uśmiechu, jeszcze więcej satysfakcji z tworzenia własnego, kolorowego świata. Co ważne... Jest nietoksyczna, dzięki czemu bez obaw mogą nią lepić małe dzieci. Jej właściwości pozwalają na użycie jej wielokrotnie, jednak by właściwości zostały zachowane należy trzymać w szczelnie zamkniętych pudełkach. By przywrócić elastyczność zeschniętej masie trzeba dodać do niej kilka kropli wody i wyrabiać niczym ciasto.







Taką ciastolinę możecie użyć nie tylko do zabawy ale i do nauki. Odtwarzanie wzorów np: kaczka- kaczka, auto- auto, ludzik- ludzik, analizowanie tego co się dzieje na stole: "pan wyszedł z psem, który idzie koło jego nogi. Idą do domu i mijają drzewa. Lubią razem spacerować"  - autentyczna opowieść dziecka lat 5.



Z młodszą pociechą można świetnie pouczyć się kolorów na przykładzie utworzonych wspólnie sekwencji:


Bardzo ważna jest dla mnie oczywiście zabawa swobodna. To co dzieci wymyślają, jak o tym opowiadają czasem przerasta moje wyobrażenia :) Dziś Franio miał w domu nowego kolegę "potworka" i gąsienicę. A jaki był z nich dumny :D Wszystko stworzył sam, bez mojej ingerencji.






PLUSY:
- mięciutka w dotyku
- przyjemnie pachnie
- żywe kolory
- daje możliwość nauki przez zabawę
- idealna dla dzieci z zaburzeniami przetwarzania sensorycznego
- nie toksyczna
- bezpieczne elementy
- możliwość tworzenia figur przestrzennych
- gdy wyschnie po dodaniu do niej odrobiny wody zostają przywrócone jej właściwości
- bardzo duży wybór elementów w zestawie
- duże wiadro mieszczące wszystko w jednym miejscu- porządek w pokoju maluchów

MINUSY:
- po połączeniu nie da się rozdzielić kolorów ale to chyba normalne dla tego typu "ciastolin" prawda?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger