Przedszkolak kocha czytać

Jak większość z Was pamięta z Franiem samogłosek uczyłam się już kilka miesięcy temu. Wszystko robiliśmy w formie zabawy ale ewidentnie nie był to dla niego odpowiedni czas . Myliły mu się litery a momentami nawet się denerwował. Nie o to w tym wszystkim chodzi. Odpuściłam, jestem zdania, że na wszystko przyjdzie odpowiedni czas i każde dziecko wyznacza swoje tory edukacji. Warto słuchać osobistych potrzeb dziecka i dostrzegać etapy rozwojowe indywidualnie.

Z polecenia mojej przyjaciółki zmieniliśmy Panią logopedę. Niezmiernie mnie to cieszy bo już wiem, że to była dobra zmiana :) Na zajęciach pokazała mi książkę zaprzyjaźnionego Wydawnictwa Edukacyjnego, której nie znałam a obecnie jest absolutnie hitem w naszym domu. Lubie się z Wami dzielić pomocami, w których widzę duży potencjał więc pokazuję Wam odkrytą dla mnie nowość.


Cała zabawa polega tu na nauce i odczytywaniu samogłosek ( wg metody p. Jagody Cieszyńskiej), rzeczowników w mianowniku i łączeniu prostych zdań z użyciem czasowników ( metoda globalna). Metody globalnej czyli ujmowaniu obrazu graficznego całych wyrazów nie próbowaliśmy do tej pory a  w tych ćwiczeniach bardzo nam się ona spodoba. Autorka, przemyślała każdy detal i wszystko jest tak skonstruowane, że zachęca już najmłodsze dzieci do czytania a dzięki banalnie prostym wyrazom motywuje do dalszej pracy.

Nie sądziłam, że z taką łatwością będę mogła na tym egzemplarzu pracować również ze Stasiem. Ktoś mógłby powiedzieć : to kilka miesięcy temu nie był odpowiedni czas dla 4,5 letniego wówczas Frania a teraz jest odpowiedni czas dla niespełna 3 latka? Nie wiem jak to wszystko działa ale zauważyłam, że wielu rzeczy łatwiej nauczyć młodsze dziecko niż starsze. Być może w wieku przed- przedszkolnym bardziej kształcą się połączenia mózgowe? Być może wpływ rodzeństwa działa w ten sposób, że dziecko wszystko "szybciej chwyta"? Wiem jedno, warto próbować się bawić nauką !

Co jest w środku tej książki, którą tak zachwalam ?

Jak już wspomniałam zaczynamy od samogłosek wg metody opracowanej wg J. Cieszyńskiej. Dziecko słucha co mówimy, powtarza a w późniejszym etapie czyta i pisze po kropkach. My pracujemy z folią i mazakiem suchościeralnym gdyż chcemy by ćwiczenia były wielokrotnego użytku.







Gdy opanujemy samogłoski przechodzimy do prostych rzeczowników. Szukamy i pokazujemy na zasadzie " znajdź takie same". W ten sposób dziecko oswaja się z obrazem graficznym i cieszy się, że potrafi "czytać". 





W ćwiczeniach znajdziecie również wyrazy do wycinania. To kolejny etap naszych zabaw. Sprawdzamy na ile dziecko poradzi sobie z odczytywaniem i jak dużo wyrazów zapamiętał.









Osobiście pracuję na książce PRZEDSZKOLAK KOCHA CZYTAĆ z moimi maluchami instynktownie i wg wskazówek naszej Pani logopedki jednak dla tych, którzy mają problem z niektórymi stronami i nie wiedzą jak poprowadzić zajęcia z dzieckiem dołączona jest instrukcja z opisem zabaw strona po stronie. Rewelacyjnie prawda?



W tej serii ukazały się jeszcze dwie książki, z którymi mam nadzieję, że się zapoznam niebawem. Wy możecie je zobaczyć i kupić min. tu -- > Przedszkolak kocha czytać komplet




3 komentarze:

  1. My z Ninka 4 lata tez sie swietnie bawimy z tymi ksiazkami,sa idealnie dostosowane dla maluchow.W koncu nasza ulubiona p.Ada nam je polecila :)Polecamy cala serie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger