Życie na marzeniach...

Już od dziecka o czymś marzysz... Chcesz być lekarzem, nauczycielem, listonoszem, sklepikarzem, piłkarzem, tancerką itp. Po prostu chcesz być kimś- mniej lub bardziej ważnym dla świata, dla ludzi, dla bliskich. Zdarza się , że rodzice chcąc dobrze myślą i wybierają za Ciebie ale Ty dalej masz marzenia.. Gdy dorośniesz nie tracisz nadziei na dobrą pracę, dobrego męża/ żonę, własny dom, zdrowe dzieci. Często przy tym wszystkim zapominasz o sobie ale z całych sił dążysz do tego by osiągnąć to czego pragniesz, by dać z siebie wszystko, by innym było z Tobą dobrze i by wszyscy byli szczęśliwi. Zdarza się, że chciałbyś zwłaszcza będąc rodzicem po prostu wypić ciepłą kawę, chwilę odsapnąć w ciszy, wyspać się- to też marzenia i przeważnie są one do zrealizowania, wystarczy dobra organizacja.



Życie jednak potrafi nieźle namieszać, zweryfikować Twoje pragnienia. Wyobraź sobie, że nagle zaczynasz chorować- depresja, nie daj Boże RAK lub inne cholerstwo, tracisz pracę, opuszczają Cię najbliżsi- załamujesz się. Przypomnij sobie, co zrobiłeś w swoim życiu poza tym, że goniłeś za marzeniami? Czy doceniałeś należycie to co masz ? Czy dostrzegłeś, że jesteś zdrowy, masz dwie ręce, dwie nogi, rodzinę, która Cię kocha, zdrowe dzieci, które mimo tego, że nie zawsze pozwalają spędzić Ci chwilę w samotności uśmiechają się do Ciebie i są Ci wdzięczne za poświęcony im czas? Czy doceniłeś towarzysza swojego życia ? Może warto powiedzieć po prostu " dziękuję, że jesteś..". Być może kiedyś, być może niebawem może być na to za późno.. Skąd wiesz co będzie jutro ?

Życie jest nie przewidywalne i warto o tym pamiętać... To ono weryfikuje Twoje plany na życie. Nic nie trwa wiecznie- nie zawsze świeci słońce, nie zawsze leje deszcz. Osobiście staram się zawsze o tym pamiętać i cieszyć chwilą. W moim życiu również bywają strasznie zawrotne momenty ale nie poddaję się- rozglądam się dookoła i widzę, jak wiele udało nam się osiągnąć i jak wiele jeszcze przed nami. Wierzę, że gdy życie zamyka jedne drzwi, otwiera drugie tylko trzeba je odnaleźć.

Nie warto żyć samymi marzeniami, przyszłością bo wtedy tracimy to co najważniejsze- chwilę, które trwają. Nie dostrzegamy w tym szalonym pędzie świata bliskich, ich obecnych uśmiechów, chcąc dać im radość na przyszłość.

Teraz Twoja kolej... Rozejrzyj się dookoła- co widzisz?  Słońce za oknem, tuptające stopy małego człowieka roznoszącego Twój dom niczym huragan a może po prostu ciepły posiłek, kawę, którą nie wszyscy mają możliwość wypić w spokoju ? Weź męża/żonę, dzieci za rękę i idź..Przed siebie, do parku, na basen, do kina, na lody.. Od tak po prostu, bez okazji.. Czasem warto żyć chwilą bo nigdy nie wiesz ile tych pięknych chwil może Cie w życiu ominąć gdy będziesz zatracać się w biegnącym pędzie codzienności.. Ciesz się uśmiechem, ciesz się tym co masz albo bynajmniej postaraj się pozytywnie spojrzeć przed siebie i na otaczający Cię świat..


Warto marzyć jednak najważniejsze to BYĆ- ot tak tu i teraz... 

2 komentarze:

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger