Najprostszy chleb na świecie

Z gotowaniem, pieczeniem u mnie bywa baaardzo różnie. Jak pewnie większość z mam mam wiele na głowie i lubię przygotowywać zwłaszcza te posiłki, które mogę zrobić szybko, dobrze smakują i dodatkowo mogę zaangażować w pracę w kuchni moje dzieci. Przepis, który chciałabym Wam dziś podać otrzymałam od teściowej i spełnia wszystkie powyższe warunki ! Mieszanie, przesypywanie, patrzenie jak rośnie jest przez dzieci bardzo pożądanym zajęciem a przy okazji możemy cieszyć się w domu pięknym zapachem i dobrym smakiem  :)



SKŁADNIKI :
- 1kg mąki
- połowa paczki świeżych drożdży (5g)
- 4 łyżki cukru
- 2 łyżki soli
- 800 ml ciepłej wody
- 4 łyżki oleju balsamicznego
-  6/7 łyżek ulubionych dodatków ( u mnie słonecznik)

PRZYGOTOWANIE :
Mąkę wsypujemy do dużej miski, dodajemy cukier, sól i mieszamy. W drugiej misce w ciepłej wodzie rozpuszczamy drożdże. Zarówno rozczyn jak i produkty sypkie łączymy ze sobą po czym dodajemy 4 łyżki octu balsamicznego i dodatki ( sezam, słonecznik, siemie lniane, nasiona chia itp.). Wszystko mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Dwie średniej wielkości, podłużne blaszki natłuszczamy i obsypujemy bułką tartą co by ciasto nie przywierało podczas pieczenia. Ciasto wlewamy do obu blaszek po połowie i wstawiamy do ZIMNEGO piekarnika, który w tym samym momencie nastawiamy na 180 stopni. Pieczemy godzinę i odstawiamy do wystygnięcia ( najlepiej na kratce kuchennej).


Przepis jest wg mnie wyjątkowy pod tym względem, że ciasta nie trzeba wyrabiać, nie trzeba czekać aż urośnie. Szybkie łączenie składników pozwala nam zaoszczędzić mnóstwo czasu :)


4 komentarze:

Copyright © 2016 SchwytaneChwile , Blogger